Dodano przez admin dnia 10 czerwca 2016

trudna akcja pożaru mostu

whse2Trudna akcja płomieni mostu Lider, mocno pożarem podekscytowany odnosi wrażenie, ze trwające aktualnie działania nie mogą dać w krótkim czasie oczekiwanych efektów. Są mało skuteczne, pomimo wysiłków i również starań ludzi. Nie spotkał się w dotychczasowej praktyce z jednakowym pożarem, nic gasił do tej pory mostu, obiektu zdawałoby się niepalnego. Ogień sprawiał groźne wrażenie: asfalt na jezdni wręcz gotował się, były trudności z przecięciem stalowej płyty mostu. Intensywne chłodzenie nawierzchni nie pomagało; powstawały wciąż wielkie wybrzuszenia. Dla komendanta najistotniejszym w określonej chwili zadaniem walki mu się wydawało, zresztą słusznie oraz trafnie, jakże się później okazało) – było niedopuszczenie do odkształcenia budowie stalowej mostu, a tym samym utracenia jej wytrzymałości nośnej.

Ale jedynym porządkiem uratowani mostu była szybka likwidacja ognia. Ale oto sytuacja się zmieniła – stanowisko prowadzenia przysyła komendanta duży kuter stalowy Związku Harcerstwa Polskiego i zarazem około 30 tonową barkę Warszawskiej Żeglugi Rzecznej. Może wiec zrealizować własny zamysł taktyczny – natarcie „z wody”. Decyzja, aczkolwiek ryzykowna, była szybka, Dokonał przegrupowania sił; część sil oraz środków przeniósł na formacje pływające. Po ponad 2 godzinach działania prądami przeciwpożarowymi z wody, no i niewątpliwie – pracy oddziałów pracujących na lądzie i również na moście ogień przy trzecim filarze mostowym, zlokalizowano, przestał się rozprzestrzeniać. 

Post a Comment

Dodaj Komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>